Kot układa się na twoich kolanach, zaczyna mruczeć, a po chwili rytmicznie naciska przednimi łapami raz z jednej, raz z drugiej strony. Czasami robi to delikatnie, innym razem wysuwa pazury tak mocno, że trudno spokojnie siedzieć. Ugniatanie jest naturalnym kocim zachowaniem, którego początki sięgają okresu, gdy zwierzę było jeszcze maleńkim kocięciem.
Dlaczego kot ugniata łapami?
Charakterystyczne naprzemienne naciskanie przednimi łapami często określa się jako ugniatanie, udeptywanie lub robienie ciasteczek. Zachowanie można obserwować zarówno u kociąt, jak i dorosłych kotów. Niektóre zwierzęta wykonują je codziennie, inne tylko sporadycznie, a część niemal wcale.
Nie istnieje jedno wyjaśnienie każdego przypadku. Ugniatanie wiąże się przede wszystkim z zachowaniem pochodzącym z okresu karmienia przez matkę, ale u dorosłego kota może towarzyszyć odprężeniu, przygotowywaniu miejsca do odpoczynku czy pozostawianiu własnego zapachu.
Wiele zależy od sytuacji. Jeśli kot leży na miękkim kocu, mruczy, ma rozluźnione ciało i powoli ugniata materiał, najczęściej wygląda to zupełnie inaczej niż nerwowe, powtarzalne zachowanie zwierzęcia wykazującego inne oznaki napięcia.
Wszystko zaczyna się podczas karmienia przez matkę
Ugniatanie pojawia się bardzo wcześnie. Kocięta podczas ssania mleka naciskają przednimi łapkami okolice gruczołów mlekowych matki. Ruch ten jest częścią naturalnego zachowania związanego z karmieniem i pomaga w pobudzaniu wypływu mleka.
Dla małego kota sytuacja ta łączy się jednocześnie z ciepłem, pokarmem i bliskością matki. Zachowanie utrwalone w pierwszych tygodniach życia może pozostać także po osiągnięciu dorosłości, choć nie służy już wtedy zdobywaniu pokarmu.
To jeden z powodów, dla których dorosły kot często zaczyna ugniatać właśnie wtedy, gdy leży w wygodnym i spokojnym miejscu. Miękki koc, poduszka albo kolana opiekuna mogą sprzyjać pojawieniu się zachowania znanego zwierzęciu od najwcześniejszego okresu życia.
Czy ugniatanie oznacza, że kot traktuje człowieka jak swoją matkę?
Takie wyjaśnienie jest kuszące, ale zbyt mocno upraszcza kocie zachowanie. Dorosły kot nie musi dosłownie uważać człowieka za swoją matkę tylko dlatego, że ugniata jego brzuch lub nogi. Bardziej prawdopodobne jest utrzymanie zachowania, które pierwotnie pojawiało się w bezpiecznym i przyjemnym kontekście.
Ugniataniu często towarzyszy mruczenie, przymykanie oczu i rozluźniona pozycja ciała. Zwierzę może po kilku minutach po prostu zasnąć. W takiej sytuacji można przypuszczać, że czuje się komfortowo.
Nie warto jednak interpretować pojedynczego gestu w oderwaniu od całej mowy ciała. Koty komunikują swój stan również pozycją uszu, ogona, napięciem mięśni, sposobem poruszania się oraz wokalizacją.
Dlaczego kot ugniata właśnie człowieka?
Kolana lub brzuch opiekuna zapewniają ciepłą i stosunkowo miękką powierzchnię. Jeśli kot kojarzy kontakt z daną osobą z odpoczynkiem, może regularnie wybierać właśnie ją jako miejsce do ugniatania.
Takie zachowanie często pojawia się podczas głaskania albo bezpośrednio przed zaśnięciem. Jeden kot będzie ugniatał wyłącznie koc, drugi człowieka, a kolejny niemal każdą miękką powierzchnię, na której zamierza się położyć.
Sam wybór opiekuna można więc uznać za sygnał, że zwierzę dobrowolnie szuka z nim kontaktu i czuje się wystarczająco swobodnie, aby odpoczywać. Nie oznacza to jednak, że kot, który nigdy nie ugniata człowieka, jest z nim mniej związany. Poszczególne zwierzęta wyrażają komfort na różne sposoby.
Kot może pozostawiać podczas ugniatania swój zapach
W obrębie kocich łap znajdują się gruczoły zapachowe. Naciskanie powierzchni łapami może więc pozostawiać na niej substancje zapachowe niewyczuwalne dla człowieka, ale mające znaczenie w komunikacji pomiędzy kotami.
Zachowania zapachowe są u tego gatunku bardzo ważne. Kot ociera policzki i ciało o meble, ludzi oraz przedmioty znajdujące się w jego otoczeniu. Ugniatanie może być kolejnym sposobem pozostawiania informacji zapachowej w miejscu, z którym zwierzę jest związane.
Nie należy jednak tłumaczyć każdego przypadku wyłącznie znakowaniem terytorium. Podczas ugniatania jednocześnie mogą działać różne mechanizmy, a dla konkretnego kota szczególne znaczenie może mieć po prostu komfort związany z odpoczynkiem.
Po co kot ugniata koc przed położeniem się?
Niektóre koty przez dłuższą chwilę ugniatają koc, legowisko lub poduszkę, zanim znajdą właściwą pozycję do snu. Zachowanie może przypominać przygotowywanie sobie miejsca do odpoczynku.
Czasami tłumaczy się je pozostałością po zachowaniach przodków, które mogły udeptywać roślinność przed ułożeniem się do snu. Jest to jednak trudniejsze do jednoznacznego potwierdzenia niż związek ugniatania kociąt z karmieniem. Lepiej więc traktować tę hipotezę jako jedno z możliwych wyjaśnień, a nie pewnik.
W warunkach domowych rezultat jest łatwy do zauważenia. Kot ugniata wybrane miejsce, kilkukrotnie obraca się, układa ciało i zasypia. Sam rytuał może być dla niego elementem przechodzenia ze stanu aktywności do odpoczynku.
Dlaczego kot podczas ugniatania wysuwa pazury?
Ruch łap podczas ugniatania może obejmować naprzemienne wysuwanie i chowanie pazurów. Kot nie musi robić tego z zamiarem zadrapania człowieka. Dla opiekuna różnica pomiędzy delikatnym naciskiem a wbiciem pazurów w nogę jest jednak bardzo wyraźna.
Nie należy karać kota za takie zachowanie. Krzyk lub gwałtowne zrzucenie go z kolan może spowodować stres, mimo że zwierzę wykonywało naturalną czynność podczas odpoczynku.
Najprostszym rozwiązaniem jest położenie na kolanach grubszego koca. Jeśli kot regularnie zaczepia pazurami o tkaniny albo skórę, warto również kontrolować ich długość. Przycinanie pazurów powinno obejmować wyłącznie ich odpowiednią końcówkę, bez naruszania unerwionej i ukrwionej części.
Czy można oduczyć kota ugniatania?
Zazwyczaj nie ma takiej potrzeby. Ugniatanie jest normalnym elementem kociego repertuaru zachowań i w większości przypadków nie stanowi żadnego problemu. Jeśli przeszkadzają jedynie pazury, łatwiej zabezpieczyć nogi kocem niż próbować eliminować samo zachowanie.
Gdy kot zaczyna ugniatać w niewygodnym miejscu, można delikatnie przenieść jego uwagę na miękkie legowisko lub koc. Nie warto odpychać zwierzęcia gwałtownie ani stosować kar. Kot może nie rozumieć, dlaczego spokojne zachowanie nagle wywołało negatywną reakcję opiekuna.
Można również pozostawić w ulubionym miejscu kota miękki koc, na którym często odpoczywa. Nie ma jednak gwarancji, że zwierzę przestanie interesować się kolanami człowieka. Jeśli właśnie tam czuje się najlepiej, koc może po prostu wylądować na kolanach razem z kotem.
Dlaczego niektóre koty ugniatają i ssą koc?
U części zwierząt ugniataniu towarzyszy ssanie lub podgryzanie miękkiego materiału. Takie połączenie jeszcze mocniej przypomina zachowania występujące podczas karmienia. Kot może również intensywnie mruczeć, ślinić się albo pozostawać przez dłuższy czas skupiony na materiale.
Samo okazjonalne ssanie koca nie musi świadczyć o chorobie. Trzeba jednak uważać, jeśli kot odgryza i połyka fragmenty tkaniny. Połknięte włókna lub kawałki materiału mogą stać się ciałem obcym w przewodzie pokarmowym i prowadzić do poważnych problemów.
Jeśli zachowanie jest bardzo intensywne, pojawiło się nagle albo zwierzę zaczyna zjadać niejadalne przedmioty, warto skonsultować się z lekarzem weterynarii. Samo ugniatanie nie powinno automatycznie prowadzić do podejrzenia zaburzeń behawioralnych.
Czy kot ugniata łapami ze stresu?
Najczęściej zachowanie obserwuje się w spokojnych sytuacjach, ale czynności powtarzalne mogą czasami pełnić również funkcję samouspokajającą. Z tego powodu nie należy automatycznie uznawać każdego ugniatania za dowód pełnego odprężenia.
Duże znaczenie ma pozostałe zachowanie kota. Zwierzę, które normalnie je, bawi się, odpoczywa w różnych miejscach i spokojnie kontaktuje się z domownikami, a wieczorem przez kilka minut ugniata koc, raczej nie daje w ten sposób oczywistego powodu do niepokoju.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy zachowanie staje się nagle bardzo intensywne i pojawia się równocześnie z chowaniem się, nadmiernym wylizywaniem, zmianami apetytu, agresją, problemami z kuwetą czy unikaniem kontaktu. Wtedy warto spojrzeć szerzej na możliwe źródła stresu lub dyskomfortu.
Czy ugniatanie ma związek z płcią kota?
Zachowanie występuje zarówno u kotek, jak i kocurów. Nie jest również zarezerwowane dla zwierząt niewykastrowanych. Ugniatać mogą koty różnych ras, w różnym wieku i o zupełnie różnych temperamentach.
Różnice dotyczą przede wszystkim częstotliwości oraz sposobu wykonywania tej czynności. Jeden kot delikatnie naciska przednimi łapkami przez kilkanaście sekund, podczas gdy inny może robić to kilka minut i używać przy tym pazurów.
Nie należy również oczekiwać, że każdy kot zacznie ugniatać opiekuna. Brak takiego zachowania mieści się w normalnych różnicach osobniczych i nie świadczy o problemie z relacją człowieka ze zwierzęciem.
Dlaczego kot przy ugniataniu mruczy?
Mruczenie bardzo często pojawia się podczas odpoczynku i przyjaznego kontaktu z człowiekiem, więc jego występowanie podczas ugniatania nie jest zaskakujące. Kot może jednocześnie przymykać oczy, układać uszy w neutralnej pozycji i stopniowo rozluźniać całe ciało.
Warto jednak pamiętać, że mruczenie nie występuje wyłącznie podczas przyjemnych sytuacji. Koty mogą mruczeć również w stresie, podczas bólu czy choroby. Sam dźwięk nie wystarcza więc do oceny samopoczucia zwierzęcia.
Jeśli kot sam przychodzi na kolana, spokojnie się układa, ugniata, mruczy i po chwili zasypia, cały zestaw zachowań wskazuje na znacznie bardziej komfortową sytuację niż samo mruczenie obserwowane u osowiałego lub chorego zwierzęcia.
Kiedy ugniatanie powinno zwrócić uwagę opiekuna?
Typowe ugniatanie nie wymaga leczenia ani konsultacji. Warto zainteresować się nim bardziej wtedy, gdy pojawia się nagle u kota, który wcześniej tego nie robił, staje się niezwykle intensywne albo występuje razem z innymi zmianami zachowania.
Niepokojące są przede wszystkim dodatkowe objawy, takie jak utrata apetytu, chudnięcie, wymioty, biegunka, bolesność, niechęć do ruchu, nadmierne wylizywanie czy wyraźna zmiana codziennych zwyczajów. W takim przypadku problemem nie jest samo ugniatanie, lecz możliwość, że zmiana zachowania towarzyszy dyskomfortowi lub chorobie.
U większości zdrowych kotów sytuacja jest znacznie prostsza. Rytmiczne naciskanie miękkiego koca lub kolan opiekuna jest zachowaniem, którego początki można odnaleźć już u ssących kociąt. Jeśli kończy się zwinięciem w kłębek i spokojną drzemką, zwykle nie ma potrzeby kotu w tym przeszkadzać.
Źródło: www.zooarena.pl













