Hodowla mrówek może wyglądać na skomplikowane hobby, ale początek jest znacznie prostszy, niż mogłoby się wydawać. Najważniejsze jest dobranie łatwego gatunku, zapewnienie odpowiedniej wilgotności i temperatury oraz powstrzymanie się przed kupowaniem zbyt dużego gniazda. Niewielka kolonia często przez pierwsze miesiące najlepiej rozwija się w zwykłej probówce.
Jak zacząć hodowlę mrówek?
Na początek warto zdecydować, czy chcemy rozpocząć od samotnej królowej, czy kupić niewielką kolonię składającą się z królowej i kilku lub kilkunastu robotnic. Druga opcja jest zazwyczaj łatwiejsza dla początkującej osoby, ponieważ można od razu obserwować rozwinięte zachowania społeczne, karmienie larw i zdobywanie pokarmu.
Nie należy zaczynać od egzotycznego gatunku wymagającego precyzyjnego ogrzewania, wysokiej wilgotności czy specjalnego pokarmu. Pierwsza kolonia powinna wybaczać drobne błędy i dobrze radzić sobie w warunkach możliwych do utrzymania w mieszkaniu.
Przed zakupem dobrze jest dowiedzieć się, jak duża może być dorosła kolonia, czy gatunek wymaga zimowania oraz jak szybko się rozmnaża. Mała kolonia zajmuje niewiele miejsca, ale po kilku latach liczba robotnic może wzrosnąć wielokrotnie.
Co potrzeba do hodowli mrówek?
Wbrew pozorom lista podstawowego wyposażenia nie jest długa. Początkującemu hodowcy przydadzą się probówki, wata, źródło wody, odpowiedni pokarm oraz pojemnik pełniący funkcję areny. Z czasem dochodzi formikarium, zabezpieczenie przed ucieczkami i ewentualne ogrzewanie.
Probówka służy najczęściej jako pierwsze gniazdo. Część jej wnętrza wypełnia się wodą, którą oddziela się od mrówek mocno dociśniętą watą. Powstaje w ten sposób rezerwuar zapewniający wilgoć przez wiele tygodni, a czasami nawet miesięcy.
Robotnice potrzebują źródła węglowodanów oraz białka. W zależności od gatunku można stosować niewielkie porcje wody z cukrem lub specjalnego pokarmu węglowodanowego oraz owady karmowe. Gatunki żywiące się ziarnem, takie jak niektóre Messor, wymagają także odpowiednich nasion.
Przydatna jest również długa pęseta, pipeta albo mała strzykawka bez igły. Pozwalają podawać wodę i pokarm bez konieczności wkładania dłoni do areny.
Jakie mrówki są najłatwiejsze do hodowli?
Jednym z najczęściej polecanych gatunków na początek jest Lasius niger, czyli hurtnica pospolita. Jest dobrze przystosowana do naszego klimatu, stosunkowo odporna na niewielkie błędy i łatwo przyjmuje typowe pokarmy stosowane w hodowli.
Kolonie Lasius niger mogą z czasem stać się bardzo liczne, więc nie jest to gatunek, który przez całe życie zmieści się w jednej probówce. Na początku rozwija się jednak w prostych warunkach i nie wymaga egzotycznej temperatury.
Popularne są również Messor barbarus. To większe i bardzo ciekawe mrówki zbierające nasiona, z których przygotowują pokarm. W kolonii występują robotnice o wyraźnie różnej wielkości, a duże osobniki z masywnymi głowami robią spore wrażenie. Gatunek pochodzi z cieplejszych rejonów, więc warunki jego utrzymania będą inne niż w przypadku rodzimych mrówek.
Osoby zaczynające przygodę z hodowlą powinny uważać na gatunki bardzo szybkie, agresywne, silnie żądlące lub wymagające wysokiej temperatury i wilgotności. Kolonia, która potrafi błyskawicznie wykorzystać najmniejszą szczelinę w formikarium, może okazać się trudna nawet dla bardziej doświadczonego hodowcy.
Czy warto zacząć od samej królowej?
Można, ale wymaga to cierpliwości. Zapłodniona królowa po locie godowym może założyć własną kolonię i wychować pierwsze robotnice. W przypadku gatunków zakładających kolonię samodzielnie często przez ten okres nie potrzebuje pokarmu i korzysta z zapasów zgromadzonych w organizmie.
Królowa powinna wtedy przebywać w spokojnej probówce z dostępem do wilgoci. Nie należy codziennie jej wyciągać, świecić bezpośrednio mocnym światłem ani potrząsać pojemnikiem tylko po to, by sprawdzić, czy pojawiły się kolejne jaja.
Pierwsze robotnice są zwykle mniejsze od późniejszych osobników. Po ich pojawieniu się można rozpocząć regularne podawanie niewielkich ilości pokarmu.
Początkująca osoba może jednak łatwo pomylić niezapłodnioną samicę z królową zdolną do założenia kolonii. Zakup już rozwijającej się kolonii ogranicza takie ryzyko.
Gdzie kupić kolonie mrówek?
Kolonie można kupować w wyspecjalizowanych sklepach zajmujących się formikarystyką oraz od doświadczonych hodowców. Przed zakupem warto sprawdzić dokładną nazwę gatunku, liczbę robotnic, informacje o królowej oraz wymagania dotyczące temperatury, wilgotności i zimowania.
Dobrze przygotowany sprzedawca powinien potrafić podać podstawowe informacje dotyczące pochodzenia kolonii i sposobu jej utrzymania. Podejrzanie atrakcyjna oferta egzotycznego gatunku bez jakichkolwiek informacji o jego wymaganiach nie jest najlepszym wyborem na początek.
Trzeba także zwracać uwagę na przepisy dotyczące posiadania i obrotu określonymi gatunkami. Nie wszystkie mrówki można legalnie pozyskiwać, sprzedawać lub przemieszczać. Szczególne znaczenie ma to w przypadku gatunków chronionych i inwazyjnych.
Kolonii hodowlanej nie należy wypuszczać do środowiska, zwłaszcza jeśli pochodzi z innego regionu lub kraju. Nawet pozornie niewielka grupa obcych mrówek może stanowić problem dla lokalnej fauny.
Jakie formikarium na początek?
Najczęstszym błędem jest kupienie dużego i efektownego gniazda dla kilku robotnic. Mrówki znacznie lepiej czują się w przestrzeni dopasowanej do liczebności kolonii. Kilka lub kilkanaście osobników może przez długi czas mieszkać w probówce.
Dobrym rozwiązaniem jest połączenie probówki z niewielką areną. Mrówki nadal korzystają z bezpiecznego, wilgotnego gniazda, ale mogą wychodzić po pokarm do osobnego pojemnika. Sprzątanie resztek staje się wtedy znacznie łatwiejsze.
Gdy kolonia się rozrośnie, można podłączyć właściwe formikarium. Dostępne są konstrukcje akrylowe, korkowe, gipsowe, betonowe i wykonane z materiałów mineralnych. Każde rozwiązanie inaczej utrzymuje wilgoć, więc powinno być dobrane do konkretnego gatunku.
Nie należy zmuszać mrówek do przeprowadzki. Najbezpieczniej połączyć stare gniazdo z nowym i pozwolić kolonii samodzielnie zdecydować o przeniesieniu królowej oraz czerwiu.
Jak duże powinno być pierwsze gniazdo?
Zbyt duża przestrzeń może paradoksalnie utrudnić hodowlę. Mała kolonia nie wykorzystuje wszystkich komór, a nieużywane miejsca mogą zostać zamienione w magazyn odpadów i resztek jedzenia. Zwiększa to ryzyko pojawienia się pleśni.
Mrówki w naturze również nie potrzebują od początku ogromnego systemu korytarzy. Wielkość gniazda rośnie wraz z kolonią. Takie podejście dobrze sprawdza się również w warunkach domowych.
Wiele gotowych konstrukcji umożliwia stopniowe dokładanie kolejnych modułów. Pozwala to zwiększać powierzchnię wtedy, gdy robotnic rzeczywiście zaczyna przybywać.
Czym karmić mrówki?
Sposób żywienia zależy od gatunku. Wiele popularnych mrówek potrzebuje przede wszystkim węglowodanów będących źródłem energii dla robotnic oraz białka niezbędnego szczególnie podczas rozwoju larw.
Źródłem węglowodanów może być niewielka ilość wody z cukrem albo gotowy pokarm przeznaczony dla mrówek. Płyn należy podawać tak, aby owady nie mogły się w nim utopić. Sprawdza się mała kropla albo poidełko zabezpieczone watą.
Białko można dostarczać w postaci odpowiednich owadów karmowych, na przykład fragmentów karaczanów, świerszczy czy larw hodowlanych. Najbezpieczniej korzystać z owadów pochodzących z kontrolowanej hodowli zamiast zbierać przypadkowe owady z miejsc, w których mogły mieć kontakt ze środkami ochrony roślin.
Messor wymagają również nasion. Nie oznacza to jednak, że każdy gatunek mrówki można żywić w taki sam sposób. Dietę zawsze należy dopasować do biologii konkretnego gatunku.
Jak często karmić kolonię?
Mała kolonia je zaskakująco niewiele. Podawanie dużych ilości pożywienia może prowadzić przede wszystkim do powstawania odpadów i rozwoju pleśni.
Lepiej podawać niewielkie porcje i obserwować reakcję robotnic. Resztki białkowego pokarmu powinny być regularnie usuwane, zwłaszcza jeśli pozostają w ciepłej i wilgotnej arenie.
Zapotrzebowanie rośnie razem z liczbą robotnic i ilością larw. Kolonia licząca kilka osobników ma zupełnie inne potrzeby niż formikarium zamieszkałe przez kilka tysięcy mrówek.
Jak zapobiec ucieczce mrówek?
Arena powinna mieć szczelne połączenia i odpowiednie zabezpieczenie górnych krawędzi. W hodowli wykorzystuje się specjalne bariery, które utrudniają robotnicom wspinanie się po ściankach.
Rodzaj zabezpieczenia trzeba dopasować do wielkości i zdolności konkretnego gatunku. Małe robotnice potrafią przecisnąć się przez szczelinę, która na pierwszy rzut oka wydaje się całkowicie nieistotna.
Formikarium warto obejrzeć przed wpuszczeniem kolonii. Szczególnie dokładnie należy sprawdzić miejsca podłączenia rurek, otwory wentylacyjne i pokrywę areny. Przy szybko poruszających się gatunkach kilka minut nieuwagi podczas karmienia może wystarczyć do ucieczki części robotnic.
Czy mrówki potrzebują ogrzewania?
Nie wszystkie. Rodzime gatunki mogą dobrze funkcjonować w typowej temperaturze pokojowej, natomiast gatunki pochodzące z cieplejszych regionów mogą wymagać podwyższenia temperatury części gniazda.
Jeśli używana jest mata lub przewód grzewczy, nie powinno się ogrzewać całego formikarium jednakowo. Gradient temperatury pozwala mrówkom wybrać miejsce odpowiednie dla królowej, larw i poczwarek.
Trzeba również uważać na przegrzanie. Niewielkie formikarium potrafi nagrzać się znacznie szybciej, niż oczekuje hodowca. Termometr umieszczony w pobliżu gniazda jest znacznie bardziej wiarygodny niż ocenianie temperatury dłonią.
Czy mrówki trzeba zimować?
Część gatunków pochodzących z klimatu umiarkowanego przechodzi okres zimowego spowolnienia. Temperatura jest wtedy obniżana, aktywność robotnic spada, a rozwój kolonii zostaje ograniczony.
Nie należy jednak stosować jednego schematu do wszystkich mrówek. Temperatura, długość spoczynku i sposób przygotowania zależą od gatunku. Egzotyczna kolonia pochodząca z ciepłego klimatu może w ogóle nie wymagać klasycznego zimowania.
Przed zakupem trzeba więc ustalić pełną nazwę gatunku i poznać jego cykl roczny. Informacja ta może mieć duże znaczenie dla wieloletniego utrzymania zdrowej kolonii.
Co może zaszkodzić kolonii mrówek na początku hodowli?
Częste zaglądanie do królowej, zbyt duże gniazdo, nadmierne karmienie i niewłaściwa wilgotność to jedne z najczęstszych problemów. Początkujący hodowca może również próbować przyspieszać rozwój kolonii przez bardzo mocne ogrzewanie, co zamiast pomóc może doprowadzić do przegrzania lub wyschnięcia gniazda.
Nie warto również kupować kilku wymagających gatunków naraz. Jedna niewielka kolonia pozwala nauczyć się obserwowania czerwiu, kontrolowania wilgotności, karmienia i zabezpieczania areny przed ucieczkami.
W pierwszych miesiącach mniej ingerencji często oznacza lepsze warunki. Mrówki potrzebują przede wszystkim stabilnego środowiska, odpowiedniego pokarmu i czasu. Jeśli zaczniemy od łatwego gatunku oraz niewielkiego gniazda, pierwsza kolonia może rozwijać się przez wiele lat i z kilkunastu osobników stopniowo przekształcić się w liczącą setki lub tysiące robotnic społeczność.
Źródło: www.zooarena.pl













