pies labrador
fot. www.pixabay.com

Coraz więcej właścicieli psów decyduje się na elektroniczne oznakowanie swojego pupila. Chipowanie staje się standardem w wielu krajach i coraz częściej zalecane jest również w Polsce. To niewielkie urządzenie, wielkości ziarenka ryżu, umieszczane pod skórą psa, może uratować życie i pozwolić na szybki powrót czworonoga do domu w przypadku zaginięcia. Choć chip nie jest obowiązkowy wszędzie, jego posiadanie znacząco zwiększa bezpieczeństwo i komfort właściciela.

W czym pomaga chip u psa?

Chip pełni rolę trwałego identyfikatora, który towarzyszy zwierzęciu przez całe życie. W przeciwieństwie do obroży czy adresówki nie można go zgubić ani zniszczyć.

Dzięki chipowi:

  • łatwo można zidentyfikować psa, gdy zostanie znaleziony przez schronisko, weterynarza czy straż miejską,
  • w wielu gminach stanowi podstawę do potwierdzenia obowiązkowych szczepień, np. przeciw wściekliźnie,
  • ułatwia podróżowanie z psem za granicę – w większości krajów Unii Europejskiej chip jest wymagany przy wydawaniu paszportu dla zwierząt,
  • zwiększa szanse na szybki powrót pupila do właściciela po zagubieniu, co potwierdzają dane schronisk i organizacji prozwierzęcych.

Chipowanie nie wpływa na codzienne funkcjonowanie psa. Sam zabieg jest szybki, porównywalny do zwykłego zastrzyku i wykonywany przez lekarza weterynarii.

Ile kosztuje chip na psa?

Cena chipowania psa zależy od regionu i gabinetu weterynaryjnego, ale zazwyczaj mieści się w przedziale od 50 do 100 zł. W niektórych gminach chipowanie jest dofinansowywane lub przeprowadzane bezpłatnie w ramach akcji profilaktycznych.

Warto pamiętać, że sam chip to nie wszystko – konieczne jest także zarejestrowanie numeru identyfikacyjnego w odpowiedniej bazie danych. Wpis do bazy bywa wliczony w cenę zabiegu, ale czasami wymaga dodatkowej opłaty, zwykle kilkunastu złotych. Rejestracja jest kluczowa, bo dopiero ona pozwala na powiązanie numeru chipu z danymi właściciela.

Patrząc długoterminowo, chip to jednorazowy wydatek, który zapewnia psu identyfikację na całe życie, co czyni go bardzo opłacalnym rozwiązaniem.

Czy da się namierzyć psa po chipie?

Wielu właścicieli sądzi, że chip działa jak GPS i pozwala śledzić psa w czasie rzeczywistym. W rzeczywistości chip nie wysyła żadnych sygnałów i nie umożliwia lokalizacji zwierzęcia na mapie.

Działa na zasadzie pasywnego mikrotranspondera – numer zapisany w chipie można odczytać tylko wtedy, gdy pies zostanie zeskanowany specjalnym czytnikiem. Oznacza to, że chip nie pozwala na bieżące śledzenie pupila, ale umożliwia jego jednoznaczną identyfikację po odnalezieniu.

Dlatego tak ważne jest, aby pies posiadał również widoczną adresówkę – dzięki niej osoba, która znajdzie zwierzę, może od razu się skontaktować z właścicielem, bez konieczności wizyty u weterynarza. Chip natomiast pełni rolę niezawodnego zabezpieczenia, gdy adresówka zaginie lub zostanie zerwana.

Czy telefonem można odczytać chip psa?

Standardowe telefony nie są w stanie odczytać numeru chipu, ponieważ wymagany jest specjalistyczny czytnik działający w technologii RFID. Takie urządzenia znajdują się w gabinetach weterynaryjnych, schroniskach czy u straży miejskiej.

Niektóre nowoczesne smartfony posiadają funkcję NFC, która teoretycznie działa podobnie, ale w praktyce nie jest kompatybilna z większością chipów stosowanych u zwierząt. Dlatego odczytanie numeru chipu telefonem w warunkach domowych jest niemożliwe.

Jeśli właściciel chce mieć pełną kontrolę nad danymi swojego psa, może samodzielnie kupić czytnik chipów – ceny zaczynają się od około 200 zł. To przydatne rozwiązanie dla hodowców, organizacji prozwierzęcych i osób, które często pomagają w poszukiwaniu zaginionych zwierząt.

Chip dla psa nie zastępuje GPS, ale stanowi niezawodny i trwały sposób identyfikacji, który w połączeniu z rejestracją w bazie danych znacząco zwiększa szanse na szybki powrót pupila do domu. Dzięki temu właściciel może czuć się spokojniejszy, a pies jest lepiej chroniony w codziennym życiu i w sytuacjach nagłych.

Źródło: www.cafeanimal.pl