kocięta
fot. www.unsplash.com

Nowo narodzone kocięta są całkowicie zależne od matki. Przez pierwsze tygodnie życia piją jej mleko, które dostarcza im energii i składników potrzebnych do intensywnego rozwoju. Z czasem zaczynają jednak interesować się zawartością miski kotki. Przejście na samodzielne jedzenie powinno odbywać się stopniowo, ponieważ układ pokarmowy małego kota nie jest jeszcze gotowy na nagłą zmianę sposobu żywienia.

Po jakim czasie kot zaczyna sam jeść?

Kocięta mogą zacząć próbować miękkiego pokarmu w wieku około 3,5 do 4,5 tygodnia. Początkowo nie oznacza to jednak, że potrafią już zaspokoić wszystkie potrzeby bez mleka matki. Pierwsze próby zwykle polegają na lizaniu rozdrobnionej karmy, wchodzeniu łapkami do miseczki oraz naśladowaniu dorosłej kotki.

Tempo rozwoju może się różnić. Jedno kocię zainteresuje się miską jeszcze przed ukończeniem czwartego tygodnia, a inne potrzebuje więcej czasu. Wpływ mają między innymi liczebność miotu, kondycja matki, masa ciała młodych oraz ich ogólny stan zdrowia.

Wprowadzanie stałego pokarmu określa się jako odsadzanie. Jest to proces, a nie pojedynczy moment. Kocię stopniowo je coraz więcej karmy, ale nadal wraca do matki i pije jej mleko. Nie należy od razu rozdzielać młodych od kotki tylko dlatego, że zaczęły interesować się jedzeniem.

Większość zdrowych kociąt w wieku około 6 do 8 tygodni potrafi już jeść odpowiednią mokrą lub suchą karmę dla kociąt. Suchy pokarm na początku można namaczać, aby był łatwiejszy do pogryzienia.

Jak rozpoznać, że kocię jest gotowe na pierwszą karmę?

Gotowość do poznawania nowego pokarmu można zauważyć po zachowaniu. Kocię staje się bardziej ruchliwe, zaczyna sprawniej chodzić, wyrzynają mu się pierwsze zęby i interesuje się tym, co robi matka. Może podchodzić do jej miski, wąchać karmę albo próbować ją lizać.

Nie trzeba czekać, aż maluch będzie wyraźnie głodny. Pierwsze porcje służą głównie nauce nowej konsystencji, zapachu oraz sposobu pobierania pokarmu. Kocię może początkowo zjeść bardzo niewiele i nadal większość energii czerpać z mleka.

Niepokój powinno wzbudzić kocię, które jest osowiałe, nie przybiera na wadze, ma biegunkę, wymiotuje, nie chce ssać ani próbować karmy. Takie objawy nie muszą wynikać z samego odsadzania i wymagają konsultacji z lekarzem weterynarii.

Co jedzą 4-tygodniowe kotki?

Czterotygodniowe kocięta powinny otrzymywać pełnoporcjową karmę przeznaczoną dla kotów rosnących. Najłatwiejsza do podania jest mokra karma w formie delikatnego pasztetu lub musu. Można wymieszać ją z niewielką ilością ciepłej wody albo preparatu mlekozastępczego dla kociąt, aby powstała rzadka papka.

Początkowo pokarm powinien być bardzo miękki. Z każdym kolejnym dniem można ograniczać ilość dodawanego płynu, dzięki czemu kocię przyzwyczai się do coraz gęstszej konsystencji. Porcję najlepiej podać na płaskim spodku, ponieważ wysoka miska może utrudniać małemu kotu dosięgnięcie pokarmu.

Karma dla dorosłych kotów nie jest najlepszym wyborem dla czterotygodniowego malucha. Kocięta mają szczególne potrzeby związane ze wzrostem, dlatego wymagają pożywienia przygotowanego dla ich etapu życia. Pełnoporcjowa karma dla kociąt powinna stanowić podstawę jadłospisu.

Maluch może jeść kilka niewielkich porcji dziennie. Jego żołądek jest mały, dlatego lepiej podawać pokarm częściej, zamiast stawiać przed nim jedną dużą porcję. U rosnących kociąt dobrze sprawdza się podzielenie dziennej ilości karmy na trzy lub cztery małe posiłki, a w okresie nauki jedzenia nawet na więcej prób.

Jak nauczyć kocię jedzenia z miseczki?

Najpierw należy przygotować niewielką ilość miękkiej karmy i podać ją na płaskim talerzyku. Można nabrać odrobinę pokarmu na palec i pozwolić kocięciu ją zlizać. Następnie palec powoli zbliża się do miseczki, zachęcając malucha do samodzielnego jedzenia.

Nie należy wciskać pyszczka kota w karmę. Takie działanie może go przestraszyć, utrudnić oddychanie i spowodować zachłyśnięcie. Nie powinno się także wkładać większych ilości jedzenia bezpośrednio do pyska.

Pierwsze próby bywają nieporadne. Kocię może wejść do talerzyka, ubrudzić sierść albo próbować ssać jedzenie zamiast je lizać. Po posiłku warto delikatnie oczyścić pyszczek, łapy oraz brzuch wilgotną, ciepłą ściereczką. Resztki karmy pozostawione na skórze mogą wysychać, sklejać sierść i powodować podrażnienia.

Jeżeli młode przebywają z matką, dobrze jest umożliwić im obserwowanie jej podczas jedzenia. Kocięta uczą się przez naśladowanie i często chętniej próbują pokarmu, gdy widzą kotkę przy misce.

Kiedy kot przestaje pić mleko matki?

Proces odstawiania od mleka zwykle zaczyna się około czwartego tygodnia życia. W kolejnych tygodniach kocięta coraz częściej sięgają po karmę, ale nadal mogą ssać matkę. Pełne odsadzenie często następuje w wieku około 7 do 8 tygodni, choć dokładny moment zależy od konkretnego miotu oraz zachowania kotki. Preparat mlekozastępczy jest podstawą żywienia osieroconych kociąt mniej więcej do 3 lub 4 tygodnia, a następnie można rozpocząć łagodne przechodzenie na karmę.

Kotka sama zaczyna z czasem ograniczać dostęp do sutków. Może częściej odchodzić od młodych, skracać karmienie lub przerywać je, gdy kocięta stają się zbyt natarczywe. Jest to naturalna część ich usamodzielniania.

Nie powinno się gwałtownie odbierać młodym dostępu do matki, jeżeli nie ma ku temu medycznego powodu. Stopniowe odsadzanie jest łagodniejsze zarówno dla kociąt, jak i dla kotki. Nagłe przerwanie karmienia może sprzyjać przepełnieniu gruczołów mlecznych u matki, a u młodych wywołać stres i problemy z przyjmowaniem odpowiedniej ilości pokarmu.

Czy małym kotom można podawać mleko krowie?

Mleka krowiego nie należy traktować jako zamiennika mleka kotki. Ma ono inny skład niż pokarm naturalnie przeznaczony dla kociąt, a zawarta w nim laktoza może powodować biegunkę, wzdęcia i dyskomfort trawienny. U bardzo małego zwierzęcia biegunka może szybko doprowadzić do odwodnienia.

Osieroconym kociętom podaje się specjalny preparat mlekozastępczy przeznaczony dla kotów. Powinien być przygotowywany dokładnie według instrukcji producenta. Nie należy samodzielnie zwiększać stężenia proszku, ponieważ bardziej skoncentrowany pokarm nie przyspieszy wzrostu, a może obciążyć układ pokarmowy.

Jeżeli kocię ma matkę, jest aktywne, regularnie ssie i prawidłowo przybiera na wadze, zazwyczaj nie wymaga dodatkowego dokarmiania mlekiem. Decyzję o wprowadzeniu preparatu warto omówić z lekarzem weterynarii, szczególnie gdy miot jest liczny albo kotka ma problemy z laktacją.

Czy czterotygodniowy kot może jeść suchą karmę?

Czterotygodniowe kocię może poznawać suchą karmę, ale twarde granulki mogą być dla niego zbyt trudne do pogryzienia. Lepiej namoczyć je w ciepłej wodzie lub preparacie mlekozastępczym i poczekać, aż wyraźnie zmiękną. Powstały pokarm można delikatnie rozgnieść widelcem.

Z czasem należy dodawać coraz mniej płynu. Kiedy kocię będzie sprawnie gryzło i połykało, można pozostawić część granulek w mniej rozmiękczonej formie. Nie trzeba jednak przyspieszać tego etapu. Mokra karma pełnoporcjowa może być podstawą żywienia, o ile jest przeznaczona dla kociąt i podawana w odpowiedniej ilości.

Obok jedzenia zawsze powinna znajdować się świeża woda. Należy podawać ją w płytkim, stabilnym naczyniu, którego kocię nie przewróci podczas nauki chodzenia i zabawy.

Ile powinno jeść małe kocię?

Nie istnieje jedna porcja odpowiednia dla każdego młodego kota. Ilość zależy od wieku, masy ciała, rodzaju karmy, jej wartości energetycznej oraz tego, ile mleka kocię nadal pobiera od matki. Najlepiej kierować się tabelą żywienia umieszczoną na opakowaniu i obserwować rozwój zwierzęcia.

W okresie odsadzania pomocne jest codzienne ważenie kociąt o podobnej porze. Regularny wzrost masy ciała świadczy o tym, że maluch otrzymuje odpowiednią ilość pokarmu. Zatrzymanie przyrostu albo spadek wagi wymaga szybkiej reakcji, ponieważ u bardzo młodych zwierząt stan zdrowia może pogorszyć się w krótkim czasie.

Nie należy zmuszać kocięcia do zjedzenia całej przygotowanej porcji. Lepiej podawać małe ilości świeżego pokarmu i wyrzucać niezjedzone resztki mokrej karmy, szczególnie gdy długo stały w ciepłym miejscu.

Jak uniknąć biegunki podczas przechodzenia na karmę?

Nowe jedzenie należy wprowadzać powoli. Nagła zmiana konsystencji, składu lub rodzaju karmy może wywołać zaburzenia trawienne. W pierwszych dniach kocię powinno otrzymywać niewielkie porcje jednego wybranego produktu przeznaczonego dla młodych kotów.

Nie warto jednocześnie podawać kilku rodzajów karm, mięsa, mleka i przypadkowych domowych produktów. Gdy pojawi się biegunka, trudno będzie ustalić jej przyczynę. Mały kot nie powinien dostawać również przyprawionych potraw ze stołu, wędlin, kości ani surowego mięsa niewiadomego pochodzenia.

Jednorazowo luźniejszy stolec może pojawić się podczas zmiany żywienia, ale uporczywa lub wodnista biegunka, osłabienie, wymioty, krew w kale, brak apetytu oraz niechęć do picia wymagają kontaktu z lekarzem weterynarii. Szczególną ostrożność należy zachować przy kociętach osieroconych, znalezionych na zewnątrz lub z nieznaną historią zdrowotną.

Kiedy samodzielne jedzenie powinno niepokoić opiekuna?

Kocię mające około czterech tygodni nie musi jeszcze zjadać dużych porcji, ale powinno stopniowo interesować się pokarmem. Jeżeli po kilku dniach spokojnych prób nadal całkowicie odmawia jedzenia, warto sprawdzić jego stan zdrowia.

Przyczyną problemu mogą być między innymi infekcja, zatkany nos utrudniający wyczuwanie zapachu karmy, bolesność jamy ustnej, wychłodzenie, pasożyty, odwodnienie lub ogólne osłabienie. Zwierzę, które jest zimne, apatyczne albo ma trudności z oddychaniem, wymaga pilnej pomocy i nie powinno być karmione na siłę.

Zdrowe kocięta zwykle stopniowo zwiększają ilość zjadanej karmy, stają się coraz bardziej samodzielne i około ósmego tygodnia potrafią już prawidłowo pobierać pokarm z miski. Nadal potrzebują jednak karmy przeznaczonej dla rosnących kotów, regularnych posiłków, dostępu do wody oraz kontroli rozwoju przez opiekuna.

Źródło: www.zooarena.pl